Predator
luty 3rd, 2010
Są takie filmy, które nie roszczą sobie nawet najmniejszego uznania krytyków i mają za cel głównie dać dobrą rozrywkę. Ale w sprzyjających okolicznościach, gdy do realizacji zabierają świetni profesjonaliści, a więc siłą rzeczy pasjonaci, powstaje film ocierający się o wielkość. Jednym z tych szczęśliwców jest „Predator” Johna McTiernana. Reżyser „Szklanej Pułapki”, o dziwo, sprostał zadaniu i przy pomocy wyśmienitego operatora, Donalda McAlpine’a, stworzył trzymający w napięciu film z aurą tajemnicy i zadający intrygujące pytania odnośnie ciemnej natury człowieka i… istot pozaziemskich. „Predator” bardzo dużo zyskał także dzięki genialnej muzyce Alana Silvestri, która nie jest zwyczajną ścieżką dźwiękową, a prawdziwą czarną perełką.
Film intryguje od samego początku, gdy widzimy przemykający pojazd kosmiczny i jak coś się od niego odłącza i zmierza ku Ziemi. Potem dzieje się niby standardowo, gdy grupa komandosów ma odbić pewnego generała z nieokreślonego państwa Ameryki Południowej, ale… reżyser, operator i kompozytor prostymi, lecz wysmakowanymi, środkami utrzymują nas w ciągłej niepewności. Zagrożenie potęgują także ujęcia z punktu widzenia „obcego” nakręcone przy pomocy kamery termowizyjnej. Komandosi dają pokaz swych umiejętności, gdy w kilkoro likwidują kilkudziesięciu wrogów, ale w obliczu „przybysza” i oni stają się bezbronni, stają się zwierzyną, tylko nie wiedzą kto na nich poluje.
Wreszcie „łowca” się ujawnia i fascynuje (i oczywiście także przeraża) podobnie jak Alien projektu H.R. Gigera. Za Predatora odpowiedzialny był Stan Winston, a jego przyjaciel, James Cameron, zasugerował, że „przybysz” powinien mieć… dready. I mamy potwora doskonałego, a jedynym godnym przeciwnikiem dla niego może być tylko „austriacki dąb”, czyli Arnold Schwarzenegger. A przeżył ów siłacz cudem, bo podczas ucieczki… zgubił broń. Bo nasz „łowca” jest ambitny i na bezbronnych nie poluje. Pod tym względem jest lepszy od wielu ludzi.
„Predator” do samego końca trzyma w napięciu i daje mnóstwo satysfakcji, co w dobie dzisiejszego kina rozrywkowego jest tylko pobożnym życzeniem. A żenujące, idiotyczne i amatorskie filmy w stylu „Aliens vs. Predator” są jawną kpiną, wręcz profanacją zarówno Predatora, jak i cyklu „Aliens”. Ale zawsze możemy wrócić do oryginałów.
Slasher McKagan
Predator – 1987, sensacyjny/s-f, USA
lipiec 22nd, 2010 at 05:37
< blockquote >< a href=”http://medicamentspot.com/”>Medicamentspot.com. Canadian Health&Care.No prescription online pharmacy.Special Internet Prices.Best quality drugs. No prescription pills. Order pills online< /a >…
Buy:SleepWell.Prozac.Advair.Lasix.Cozaar.Lipothin.Acomplia.Nymphomax.Seroquel.Female Cialis.Buspar.Zetia.Benicar.Ventolin.Aricept.Zocor.Amoxicillin.Wellbutrin SR.Lipitor.Female Pink Viagra….
sierpień 29th, 2010 at 12:30
gilson http://ogilssonmeu1x.AUTOPARTSVILLE.INFO/tag/gilson+gilsson+antenna/ : gilsson…
antenna…
sierpień 29th, 2010 at 13:06
pool http://gharvey2lb.BESTPARTSPLUS.INFO/tag/toys+pool+Pool/ : Pool…
Pool…
sierpień 29th, 2010 at 23:41
cabinet http://pwoodnkrevv.AUTOPARTSVILLE.INFO/tag/Vertical+cabinet+wood/ : Vertical…
Vertical…
sierpień 30th, 2010 at 19:01
bulb http://aminiyzl4.BESTPARTSPLUS.INFO/tag/r2+bulb+mag/ : r2…
mag…