Go to content Go to navigation Go to search

Łowca Jeleni

listopad 22nd, 2008

Maleńkie hutnicze miasteczko gdzieś w Pensylwanii, poznajemy grupę przyjaciół, bardzo różnych, ale bliskich sobie. Trzech z nich Michael (najlepsza rola Roberta De Niro obok „Misji”), Nick (nagrodzony Oscarem jak zwykle wielki Christopher Walken) i Steven (wspaniały John Savage) zostają wysłani do Wietnamu. Przed wyjazdem Steven bierze ślub, a pozostali odbywają ostatnie polowanie na jelenie, które jest swoistym rytuałem, a także wyraża ich podziw dla natury. Potem czeka ich piekło.

Michael Cimino nakręcił bardzo poruszający film, film silny pacyfistycznie pokazujący, jak wojna niszczy ludzi. Poznajemy mieszkańców małego miasteczka, którzy żyją swoimi problemami, czasem nawet wielkimi, którzy stają oko w oko z niewyobrażalnym koszmarem. Zwykli ludzie, którzy stanowią zdecydowaną większość populacji naszej planety, są zmuszeni do zabijania i sami się ocierają o śmierć. Nikt z tego nie może wyjść bez blizn wewnętrznych, nawet gdy pozornie tego nie widać po nim. Cimino specjalnie wydłuża początek filmu z długimi scenami ślubu i wesela, by pokazać szczęśliwych bohaterów i chwile ich największej beztroski, by wnet rzucić ich w sam środek piekła, które nikogo nie oszczędzi. Nawet po ucieczce z niewoli dalej będą uciekać, przed sobą, wspomnieniami, przed wszystkim.

Koszmar się zaczyna od gry w rosyjską ruletkę, do której jeńców zmuszają żołnierze Wietkongu. Cudem przeżywają, ale ich koszmar trwa dalej – Michael nieudanie usiłuje normalnie żyć w rodzinnym miasteczku, Steven po amputacji nóg trafia do ośrodka dla weteranów, a Nick stara się przezwyciężyć strach i gra, teraz z własnej woli, w Sajgonie w rosyjską ruletkę. Micheal ratuje Stevena, ale Nick’a już nie zdąży ocalić.
Oprócz wielkiego wyczucia i wirtuozerii Michaela Cimino, najważniejsi są w tym filmie aktorzy, także ci w drugim planie (Meryl Streep, George Dzundza, John Cazale). Wszyscy pokazali wielką wrażliwość i podeszli do swych ról z czymś w rodzaju miłości do bohaterów (współczucie mieszające się ze zrozumieniem). Christopher Walken i John Savage zagrali przeszywająco całą gamę emocji, od tych najsilniejszych, po ten delikatne, które zdradzamy maleńkim ruchem, tikiem, spojrzeniem. Także Robert De Niro się dostosował do wszystkich i zagrał postać z krwi i kości, a nie śmiesznego, przerysowanego typa, w jakich się specjalizuje. Wszyscy oni wraz z genialnym operatorem Vilmosem Zsigmondem stworzyli subtelne arcydzieło o sprawach potwornie trudnych i często wydających się nie do ogarnięcia. Ten film nie ma za zadanie dostarczyć nam rozrywki, ale silnie przykuwa uwagę i pozwala wierzyć, że wspólnie przyjaciele poradzą sobie ze stratą jednego z nich. Mimo to nie mamy podstaw do huraoptymizmu, bo wojna naznacza swym piętnem nie tylko walczących, ale i ich najbliższych.

Kiedyś był to bardzo kontrowersyjny film z powodu ukazania żołnierzy Wietkongu, jako bandy sadystów. Niewielu zrozumiało, że tu nie chodzi o Wietnam, tylko o wojnę w ogóle, a zamiast Wietnamczyków mogli tymi potworami równie dobrze być Niemcy, Amerykanie, czy Francuzi. A do symbolu zidiocenia oponentów tego arcydzieła urosła wypowiedź Jane Fondy, że to „film prorządowy”. Tak, to musi być wspaniały rząd, który wysyła swych synów na taką wojnę…

Slasher McKagan

Łowca Jeleni (The Deer Hunter) – 1978, dramat, USA

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.