Go to content Go to navigation Go to search

JFK

sierpień 20th, 2008

Od czasu „Plutonu” z 1986 roku Oliver Stone był nazywany „sumieniem Ameryki”. Nigdy nie ukrywający swych silnych lewicowych poglądów, kręcił uczciwe filmy, nie owijał w bawełnę, ale zawsze był sprawiedliwy i lewicy również nie oszczędzał. Historia o próbie wyjaśnienia morderstwa Johna Fitzgeralda Kennedy’ego to zdecydowanie jego największe artystyczne osiągnięcie.

Film wybitny, który nie miał łatwego życia i został „zmiażdżony” przez krytyków, którzy w dodatku są zapalonymi… historykami oraz politologami. Ten oparty na książkach prokuratora Jima Garrisona oraz Jima Marsa obraz poprzez niezwykle mocne i liczne dowody wyklucza Lee Harveya Oswalda jako mordercę prezydenta USA, a jasno wskazuje na kręgi rządowe i CIA jako sprawców zamachu stanu. Najdobitniej o potwornej i niewygodnej prawdzie niech świadczy fakt, że dokumenty wielu instytucji państwowych mają wciąż przedłużaną klauzulę tajności, która na dziś dzień sięga roku 2035.

Jim Garrison (idealistyczny Kevin Costner) miał przeciw sobie niemalże cały aparat państwowy, ale uparcie dążył do wyjaśnienia zbrodni na demokracji. Zaniedbał rodzinę, by odkryć jedną z najbardziej haniebnych kart historii Ameryki, której demokracja jest stawiana za wzór dla reszty świata. Formalnie przegrał, ale to, co wyjaśnił i powiedział opinii publicznej już nigdy nie zostanie zamiecione pod dywan. Jasno i ostatecznie wyjaśnił, że Lee Harvey Oswald (jak zwykle wielki i oryginalny Gary Oldman) nie mógł zabić JFK, że nawet najlepszy strzelec by tego nie dokonał, a wszyscy świadkowie słyszeli strzały nie tylko ze składnicy książek, ale także zza płotu i widzieli tam dym po wystrzale (strzelców było co najmniej dwóch).

Niemal pewne jest, że Oswald był amerykańskim agentem i usiłował zapobiec zbrodni, więc został kozłem ofiarnym. Większość świadków ginie w dziwnych okolicznościach, co i tak nie pozwoli przysłonić prawdy.
Już sama historia walki Garrisona i zabójstwo Kennedy’ego są w sobie fascynujące, ale Stone nakręcił ten film jak przystało na jednego z największych wirtuozów kina. Lawina faktów nie przytłacza, tylko układa się w logiczną całość, a połączenie prawdziwych zdarzeń z fabularną historią oraz cały zastęp największych aktorów naszych czasów czynią ten obraz jednym największych osiągnięć filmowych.

Dodatkowo niesamowite zdjęcia nakręcił Robert Richardson, a John Williams odpuścił sobie przygodowe hymniki w stylu Indiany Jonesa, tylko napisał wyśmienitą, minimalistyczną i sugestywną muzykę.
W tym olśniewającym, wielowątkowym arcydziele wyjaśnionych jest mnóstwo zagadek głośnego zabójstwa Kennedy’ego, a także mechanizmów władzy w ogóle, co czyni ten film niezwykle uniwersalnym i czytelnym dla widzów na całym świecie. Kolejne seanse tego filmu nic mu nie ujmują, tylko jeszcze bardziej przekonują do niego, a by wciągnąć się w to wszystko, nie trzeba być ani pasjonatem historii, ani polityki.
A jacy aktorzy występują w mniejszych lub większych rolach w tym obrazie? Oprócz najważniejszych Costnera i Oldmana, są to fascynujący Donald Sutherland jako pułkownik X (po Oswaldzie to najbardziej zapadająca w pamięci kreacja tego dzieła), nerwowy Joe Pesci jako dawny instruktor Oswalda w wywiadzie, zimny Tommy Lee Jones jako Clay Shaw, Sissi Spacek jako żona Garrisona, a także Kevin Bacon, Jack Lemmon i Walter Matthau. Ciekawostka: małą rolę Mariny Oswald zagrała Polka, Beata Poźniak.
Film kończy się dedykacją dla młodych, którzy mają siłę i odwagę w poszukiwaniu prawdy. I to jest, obok wartości historycznej, najważniejszy aspekt filmu – silne przesłanie, że prawda jest wartością nadrzędną, nie podlegającą negocjacji i będącą najważniejszą częścią nie tylko demokracji, ale życia w ogóle.

JFK - 1991 - USA

Slasher McKagan

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.